Case Study

Strategia AI

Szkolenia z AI dla firmy 2200 osób: jak zbudowaliśmy program ambasadorski

Julia Michewicz | Academy

Szkolenia z AI dla firmy 2200 osób - case study programu ambasadorskiego AI w firmie FMCG z 10 krajów

Szkolenia z AI dla całej firmy, a nie tylko dla wybranych zespołów, najlepiej działają w modelu programu ambasadorskiego. Program ambasadorski AI to model adopcji, w którym z mniejszą grupą pracowników wchodzimy głębiej w pracę warsztatową, poznajemy ich codzienne wyzwania i na tej podstawie uczymy ich dogłębnej pracy z narzędziami sztucznej inteligencji. Następnie grupa przekazuje tę wiedzę dalej w organizacji, dział po dziale, i razem z nami szuka w swoich zespołach okazji do usprawnień. W dużych, międzynarodowych firmach produkcyjnych to jedna z niewielu metod, które skutecznie przekładają zakupione licencje na codzienne użycie, o ile program przetrwa pierwsze miesiące oporu.

WeAreFuture to polska firma doradczo-wdrożeniowa AI z Warszawy. Od połowy 2025 prowadzimy taki program u międzynarodowego producenta z branży FMCG: ponad 2200 pracowników, 8 zakładów produkcyjnych, obecność w 10 krajach Europy. Punkt wyjścia: firma ma politykę korzystania z AI od początku programu, jedną pozycję na liście dozwolonych narzędzi i zróżnicowany poziom kompetencji AI wśród pracowników.

W tym artykule: jak zaprojektowaliśmy program ambasadorski dla organizacji działającej w 10 krajach, które momenty pokazały, że szkolenia zaczynają działać, dlaczego jedna twarda liczba adopcji nie zastąpi pełnego pomiaru i dlaczego dostęp do różnych narzędzi AI jest kluczowy w trakcie programu.

Zakup licencji, szkolenie, a po pół roku wątpliwość, czy ta inwestycja miała sens - to częsty scenariusz u dużych organizacji na starcie transformacji AI. Jeśli jesteście w tym miejscu, porozmawiajmy o programie adopcji AI dopasowanym do Waszej organizacji - 30 minut, bez zobowiązań.

Dwa warunki brzegowe, które trzeba było uwzględnić od pierwszego dnia

Kształt programu determinują dwie cechy organizacji: rozproszenie geograficzne (10 krajów, różne języki i lokalne regulacje) oraz silny nacisk działu bezpieczeństwa (whitelisting narzędzi, obawy o RODO i transfer danych poza Unię).

Jak zaprojektowaliśmy program ambasadorski dla organizacji w 10 krajach

Program otworzył się kick-offem z udziałem zarządu grupy. CEO sam przedstawił cele inicjatywy najwyższej kadrze menedżerskiej, co od pierwszego dnia nadało tematowi wagę, jakiej nie da się osiągnąć mailem od HR czy zewnętrznego partnera edukacyjnego. Tydzień później odbył się drugi, stacjonarny kick-off dla grupy ambasadorów, w siedzibie jednej ze spółek grupy, z udziałem lokalnego kierownictwa.

Grupę ambasadorów zbudowano w procesie otwartej self-nominacji, uzupełnionej bezpośrednim docieraniem do osób z różnych krajów i działów: nie tylko IT czy marketingu, ale też produkcji, finansów i sprzedaży. Przekrojowy dobór grupy jest kluczowy. Ambasador z produkcji rozumie inne problemy niż ambasador z finansów, a program ma sens tylko wtedy, gdy każdy dział ma swojego przedstawiciela.

Harmonogram programu stoi na trzech równoległych ścieżkach:

Trzy ścieżki programu ambasadorskiego AI: sesje informacyjne, sesje inspiracyjne i konsultacje 1:1
  • Sesje informacyjne - regularne, ok. dwugodzinne warsztaty praktyczne poświęcone konkretnym narzędziom (np. Perplexity, NotebookLM, Claude) i typom zadań: od zbierania informacji, przez porządkowanie niespójnych danych, po analizę i tworzenie treści.

  • Sesje inspiracyjne - krótsze spotkania dla szerszego grona pracowników, oparte na use case'ach z branży (marketing i sprzedaż, finanse, operacje), a nie na samej obsłudze narzędzia.

  • Konsultacje 1:1 i warsztat zbierania pomysłów - szukanie okazji do usprawnień w działach. Ambasadorzy zgłaszają problemy z codziennej pracy swoich zespołów, a my pomagamy ocenić, które da się rozwiązać z AI i od czego zacząć. Uczą się na własnych procesach, nie na sztucznych przykładach.

Szerszy obraz tego, jak dobrać format i zakres szkoleń do organizacji, opisaliśmy w przewodniku szkolenia AI dla firm. Jeśli zastanawiacie się, które narzędzie wybrać jako fundament takiego programu, pisaliśmy o tym w porównaniu Claude vs ChatGPT, Copilot i Gemini dla firm. Z naszej praktyki wynika, że odpowiedź zależy od typu zadań w organizacji, nie od jednego uniwersalnego rankingu.

Momenty, w których widać było, że to zaczyna działać

Najmocniejszym argumentem dla ambasadorów nie są benchmarki ani newsy o AI, tylko momenty na sesjach, w których uczestnicy na żywo widzą, co dziś potrafi narzędzie. Na jednej z sesji poświęconych porządkowaniu danych uczestnicy pracowali na zestawie liczb z celowo wprowadzonymi błędami: przestawionymi cyframi w kilku pozycjach. Narzędzie samodzielnie wykryło te rozbieżności. Prowadząca sesję zaznaczyła, że to samo ćwiczenie pół roku wcześniej po prostu się nie udawało, a dziś działa bez trudności. To dowód na tempo rozwoju technologii, a dla uczestników warsztatu żywy argument i dodatkowa motywacja do podnoszenia kompetencji.

Podobny wzorzec pojawił się przy pracy z danymi finansowymi. W jednym z zespołów kontrolingu pracownik samodzielnie zbudował rozwiązanie, które zautomatyzowało dużą część pracy nad raportami. Efekt był na tyle widoczny, że reszta zespołu zaczęła otwarcie mówić o potrzebie nadgonienia kompetencji, żeby „nie wypaść z obiegu". To organiczny, oddolny sygnał adopcji, którego szukamy w naszych programach - silniejszy niż jakakolwiek deklaracja w ankiecie.

Zgłoszono nam też różnicę jakościową między narzędziami przy tym samym typie zadania. Jedna z liderek programu po stronie klienta budowała dashboard i prezentację z tych samych surowych danych w dwóch różnych narzędziach i uzyskała wyraźnie różne rezultaty. Taki sygnał z codziennej praktyki jednej osoby jest dla jej otoczenia lepszym odnośnikiem niż rankingi czy slajdy: dobór narzędzia zależy od typu zadania i danych, z którymi pracuje dany zespół.

Wyniki programu: aktywni użytkownicy Copilota z 33% do 49%

Z panelu administratora Copilota mamy jeden zmierzony, nie deklaratywny wskaźnik: odsetek aktywnych użytkowników (min. 8 dni aktywności w miesiącu lub ponad 50 zapytań miesięcznie) wzrósł z 33% do 49% w pierwszych miesiącach programu. To wzrost o 16 punktów procentowych, mierzony twardo, nie samooceną uczestników.

Wynik szkoleń z AI: aktywni użytkownicy Copilota wzrośli z 33% do 49%, aspiracja liderki programu 75%

Trzeba też powiedzieć uczciwie, czego ta liczba nie pokazuje. Jedna z liderek programu wprost mówiła, że byłaby zadowolona, gdyby co najmniej 75% osób z licencją korzystało z niej regularnie. To nieformalna aspiracja, nie oficjalny cel organizacji, ale dobrze pokazuje dystans: na tym etapie ponad połowa posiadaczy licencji wciąż nie korzysta z narzędzia regularnie. Metryka dotyczy Copilota, nie całego ekosystemu narzędzi AI w firmie. I co najważniejsze metodologicznie: to pojedynczy wskaźnik z jednego źródła.

Żadna pojedyncza metryka, nawet twardo zmierzona, nie daje pełnego obrazu adopcji. Potrzebne są trzy źródła równolegle: panel administratora (twardy pomiar użycia), ankieta cykliczna (samoocena kompetencji i barier) oraz sygnały jakościowe - frekwencja na sesjach, treść zgłoszeń na konsultacjach 1:1, aktywność na kanale ambasadorskim. Pełny zestaw wskaźników opisaliśmy w tekście o metrykach adopcji AI w firmie. W tym programie mamy solidny punkt „przed": ankietę wstępną grupy ambasadorów na starcie (16 odpowiedzi, samoocena w skali 1-5) ze średnią kompetencji AI w okolicach 3,5. Punktu „po" na dziś jeszcze nie mamy. To jedna z rzeczy, które zostały do zrobienia i które powinny zamykać każdy taki projekt, zanim ktokolwiek nazwie go sukcesem.

Pomiar adopcji AI z trzech źródeł: panel administratora, ankieta cykliczna i sygnały jakościowe

Oszczędność czasu to nie jedyny, a często nie najważniejszy miernik. Istotniejsza jest wartość, którą pracownicy zaczynają tworzyć, mając narzędzia zmieniające sposób ich pracy: rozwiązania, które wcześniej w ogóle nie powstawały, szybsze odpowiedzi dla klientów, mniej zaległej pracy w kolejce. Sam procent aktywnych użytkowników tego nie uchwyci.

Skąd bierze się opór i dlaczego decyzje o narzędziach zmieniają się w trakcie programu

Uczciwe case study musi pokazać też to, co nie poszło gładko. W trakcie programu pojawiła się debata kosztowa: dostęp do jednego z modeli AI przez istniejącą infrastrukturę Microsoftu okazał się, według szacunków klienta, wyraźnie droższy niż licencja bezpośrednio u dostawcy. Do tego doszły pytania o zgodność z RODO przy transferze danych poza Unię Europejską. Efekt: decyzja o wstrzymaniu rozszerzania dostępu do tego narzędzia do czasu wyjaśnienia sytuacji licencyjnej.

To nie porażka programu, tylko decyzja, która zapada w trakcie każdej transformacji AI w organizacji tej skali. Firmy o rygorystycznych wymogach bezpieczeństwa danych wracają do tematu kosztów i lokalizacji serwerów wielokrotnie, nie tylko na starcie projektu.

Doszły też trudności bardziej przyziemne, typowe dla programów rozciągniętych na wiele miesięcy: poślizgi w zgłaszaniu pomysłów przez ambasadorów, spadająca frekwencja na części sesji w miesiącach wakacyjnych, zmiana osoby prowadzącej szkolenia w trakcie programu. Żaden z tych elementów osobno nie jest dramatem, ale razem pokazują, że program adopcyjny w dużej organizacji rzadko przebiega liniowo. Zarządy rzadko kwestionują pojedyncze potknięcia. Znacznie częściej kwestionują raportowanie, które takich potknięć w ogóle nie pokazuje.

Kluczowy wniosek z tego etapu: brak sponsora, który regularnie przypomina o programie i w miękki sposób rozlicza z niego bezpośrednich podwładnych, przekłada się na spadek zaangażowania znacznie szybciej niż w programach z jasną odpowiedzialnością menedżerską. Potwierdzają to dane rynkowe: według badania BCG AI at Work 2025 odsetek pracowników pozytywnie nastawionych do GenAI rośnie z 15% do 55%, gdy czują silne wsparcie liderów, a takie wsparcie deklaruje tylko ok. jedna czwarta pracowników liniowych. Jak ujęła to jedna z osób koordynujących program po stronie klienta: dopóki nikt nie rozlicza z użycia narzędzia, część pracowników po prostu z niego nie skorzysta. To punkt wyjścia do projektowania mechanizmów odpowiedzialności.

Kiedy NIE warto uruchamiać programu ambasadorskiego

Program ambasadorski nie jest uniwersalną odpowiedzią na każdą sytuację.

Cztery sytuacje, w których nie warto uruchamiać programu ambasadorskiego AI w firmie

Brak sponsora w zarządzie, który sam używa narzędzia. Program, w którym AI jest „inicjatywą dla pracowników", ale nie dla kadry zarządzającej, nigdy nie zyskuje należytej powagi, niezależnie od liczby sesji szkoleniowych.

Oczekiwanie wyniku w miesiąc. To zmiana nawyku, nie wdrożenie technologii. Pierwsze twarde sygnały pojawiają się po kilku miesiącach regularnego kontaktu z narzędziem, a pełne wyniki, wliczając pomiar efektywności procesów, wymagają dłuższego horyzontu niż jeden kwartał.

Niestabilna sytuacja narzędziowa firmy. Jeśli organizacja nie zdecydowała jeszcze, na jakich licencjach i planach komercyjnych będzie działać docelowo, intensywne szkolenia praktyczne bywają przedwczesne. Najpierw ustabilizujcie warstwę narzędziową, potem skalujcie edukację.

Brak mechanizmu rozliczania i odpowiedzialności. Sam dostęp do narzędzia i cykliczne webinary bez odpowiedzialności menedżerskiej za wynik kończą się niską frekwencją i brakiem oddolnych zgłoszeń, niezależnie od jakości materiałów szkoleniowych.

Od pilotażu ambasadorskiego do kultury pracy z AI w organizacji międzynarodowej

Opisywany program wciąż trwa i to właśnie czyni go wartościowym materiałem. Pokazuje etap, w którym duża, międzynarodowa organizacja produkcyjna uczy się nie tylko obsługi narzędzi, ale też podejmowania decyzji o nich: ile zapłacić, gdzie trzymać dane, komu dać licencję w pierwszej kolejności, jak zmierzyć, czy inwestycja miała sens.

Kolejne kroki takiego programu, niezależnie od organizacji, prowadzą w podobnym kierunku: od pojedynczych ambasadorów do warsztatów działowych, od jednego narzędzia do przemyślanego portfela rozwiązań i od doraźnych szkoleń do uporządkowanej strategii AI w firmie, w której kolejne wdrożenia mają wspólny fundament kompetencyjny, a nie przypadkowy zestaw licencji kupionych pod wpływem chwili.

Planujecie program adopcyjny w organizacji działającej w wielu krajach i pod presją wymogów bezpieczeństwa danych? Porozmawiajmy o podejściu dopasowanym do Waszej skali - 30 minut, bez zobowiązań.

Umów rozmowę o programie adopcji AI

Najczęściej zadawane pytania o program ambasadorski AI

Czym różni się program ambasadorski od zwykłego szkolenia z AI?

Szkolenie kończy się w dniu warsztatu. Program ambasadorski to wielomiesięczny cykl: grupa pracowników uczy się głębiej i szybciej niż reszta organizacji, a następnie sama staje się źródłem wsparcia i przykładów dla swoich działów. Główna różnica to ciągłość: regularne sesje, konsultacje 1:1 i mechanizm rozliczalności zamiast jednorazowego wydarzenia.

Jak zorganizować szkolenia z AI dla całej firmy, a nie tylko dla wybranych działów?

Zacznijcie od grupy ambasadorów z każdego działu i kraju, nie tylko z IT czy marketingu. Ta grupa przechodzi głęboką ścieżkę warsztatową na własnych zadaniach, a reszta organizacji dostaje krótsze sesje inspiracyjne z przykładami ze swojej branży. Ambasadorzy przenoszą wiedzę do zespołów i zbierają pomysły na usprawnienia. W firmie 2200 osób w 10 krajach ten model podniósł odsetek aktywnych użytkowników Copilota, głównego narzędzia AI w firmie, z 33% do 49% w pierwszych miesiącach.

Ile trwa program ambasadorski AI w dużej, międzynarodowej organizacji?

Z naszego doświadczenia: minimum trzy miesiące intensywnej fazy, zanim program przejdzie w formę samopodtrzymującej się społeczności. W organizacjach rozproszonych geograficznie, z wieloma decydentami i wymogami bezpieczeństwa danych ten horyzont często się wydłuża, zwłaszcza gdy w trakcie programu zmieniają się decyzje licencyjne.

Co zrobić, gdy w trakcie programu zarząd chce wstrzymać albo ograniczyć inwestycję?

Potraktować to jako normalny element długiego programu, nie jego koniec. Kluczowe jest zabezpieczenie tego, co już zbudowano - grupy ambasadorów, materiałów, nawyków - tak, aby wznowienie po przerwie nie oznaczało startu od zera. Rekomendujemy jasne określenie warunków (np. decyzja licencyjna, budżet na kolejny kwartał), które muszą zostać spełnione, żeby program ruszył dalej.

Czy da się zmierzyć adopcję AI, zanim program się skończy?

Tak, i trzeba to robić na bieżąco, nie dopiero na koniec. Potrzebne są trzy źródła równolegle: twardy pomiar z panelu administratora danego narzędzia, cykliczna ankieta kompetencji i barier oraz sygnały jakościowe - frekwencja, treść zgłoszeń, aktywność na kanale ambasadorskim. Żadne z nich osobno nie daje pełnego obrazu.

Copilot czy Claude dla dużej organizacji międzynarodowej?

Zależy od typu zadań i istniejącej infrastruktury. Organizacje głęboko osadzone w ekosystemie Microsoft 365 często zaczynają od Copilota ze względu na integrację i łatwość zarządzania licencjami. Do zadań wymagających głębszej pracy z długimi, niespójnymi dokumentami i większej elastyczności w budowaniu własnych rozwiązań zespoły sięgają dodatkowo po Claude'a. Decyzja o skali i koszcie takiego zestawu narzędzi powinna uwzględniać też lokalizację danych i wymogi RODO.

Jakie są pierwsze sygnały, że program ambasadorski przestaje działać?

Spadająca frekwencja na sesjach obowiązkowych, brak zgłoszeń własnych use case'ów mimo otwartego naboru i cisza zamiast pytań i problemów. Każdy z tych sygnałów osobno bywa przejściowy. Kilka naraz, utrzymujących się przez kilka tygodni, wymaga szybkiej reakcji.

Sprawdź też: Adopcja Claude AI w polskiej firmie produkcyjnej - case study (2026), czyli jak w sześć miesięcy przejść od kilku entuzjastów do organizacji korzystającej z narzędzia na co dzień. Oraz Claude vs ChatGPT, Copilot i Gemini dla firm - które narzędzie wybrać do jakich zadań.

Źródła

WeAreFuture Prosta Spółka Akcyjna, Grzybowska 87,
00-844 Warszawa,
NIP: 5273118996

hello@wearefuture.ai

WeAreFuture Prosta Spółka Akcyjna, Grzybowska 87,
00-844 Warszawa,
NIP: 5273118996

hello@wearefuture.ai

WeAreFuture Prosta Spółka Akcyjna, Grzybowska 87,
00-844 Warszawa,
NIP: 5273118996

hello@wearefuture.ai

WeAreFuture Prosta Spółka Akcyjna, Grzybowska 87,
00-844 Warszawa,
NIP: 5273118996

hello@wearefuture.ai

Porozmawiajmy

Odezwiemy się w ciągu jednego dnia roboczego.